Fazy naszego snu

Chcesz się budzić wyspany i pełen energii? Oczywiście jednym z czynników ( jeśli nie najważniejszym) będzie to, na jakim materacu spędziłeś noc. Ale warto również poznać przebieg faz naszego snu, by go zaplanować w odpowiedni sposób i budzić się w najbardziej korzystnej chwili. Nasz mózg raz śpi bardzo płytko, a raz bardzo głęboko. Im celniej trafimy w przerwę między cyklami, tym bardziej będziemy wyspani po przebudzeniu. Z fazami snu związane są poszczególne stany świadomości, w których nasz mózg działa w różnej częstotliwości fal.

Fazy naszego snu

Sen rozpoczyna faza początkowa, zwana również zerową i trwa około 15 minut. Umysł uspokaja się i zaczyna pracować w częstotliwości alfa.

 

Faza I

W tej fazie mózg przechodzi od fal alfa do fal theta. W naszym umyśle pojawiają się oderwane od siebie obrazy i dźwięki a także  nielogiczne skojarzenia. Stopniowo tracimy kontakt z rzaczywistością. Sen jest wtedy bardzo płytki. Co ciekawe, jeśli ktoś nas wtedy obudzi, wg nas nawet nie zasnęliśmy.

 

Faza II

Następuje całkowite wyłączenie świadomości i obniżenie częstotliwości fal mózgowych i towarzyszą temu fale theta. Pojawiać się mogą skoki fal, czyli nasz umysł sprawdza, czy organizm zapadł w sen właściwy.

 

Faza III i IV

Faza III jest fazą przejścia, kiedy to mózg zwalnia swoją pracę i przechodzi do fazy delta (pracuje już tak do końca fazy IV). Obie fazy to sen wolnofalowy, głęboki. Spada ciśnienie krwi, oddech staje się regularny, spada napięcie mięśni i temperatura ciała. Nasz organizm odpoczywa i regeneruje się, dlatego obudzeni w trakcie tej fazy będziemy niewyspani, zmęczeni i rozkojarzeni. Co ciekawe, w tej fazie do krwi uwalniany jest hormon wzrostu, a więc  w tym czasie  np. przyspieszone jest gojenie się ran.

Fale mózgowe powoli zaczynają przyspieszać, a mózg przechodzi wszystkie fazy w odwrotnej kolejności, od IV w dół (teraz zamiast fazy I pojawia się faza REM). Po 90 minutach od zaśnięcia znajdujemy się znowu w płytkim śnie. Przyśpiesza się bicie serca i oddech. Rozpoczyna się faza REM (Rapid-Eye Movement). Swoją nazwę zawdzięcza szybkim ruchom gałek ocznych. Niektórzy nazywają tę fazę snem paradoksalnym, gdyż aktywność mózgu jest wtedy bardzo wysoka. Dzieje się tak dlatego, że w tym momencie przeżywamy marzenia senne. Wszystko, co się dzieje w świecie snu, jest dla nas bardzo realne i dlatego mózg jest niemal tak aktywny, jak podczas dnia.

Podczas fazy REM mózg wykonuje zwiększoną pracę, co pozwala mu się zregenerować. Dzięki tej fazie również na długo zapamiętujemy informacje, z którymi zetknęliśmy się w ciągu dnia. Ma to ogromne znaczenie podczas nauki i przyswajania dużej dawki wiedzy, bez dobrego snu nasze wyniki w nauce nigdy nie będą dobre.

Pojawia się paraliż senny- nasze mięśnie są sparaliżowane. W przeciwnym wypadku ruchy, które wykonujemy we śnie, wykonywalibyśmy również w łóżku. Obudzeni w tej fazie z pewnością będziemy pamiętać sen, który właśnie śniliśmy. Gdy ta faza dobiegnie końca, mózg rozpoczyna cykl od nowa.

Dla naszego organizmu wszystkie fazy snu są równie ważne. Bez fazy zasypiania, z którą najczęściej mamy największe problemy, nie będzie kolejnych etapów snu. Nie będzie fazy przygotowującej do marzeń sennych, czyli NREM, a bez niej nie będzie najważniejszej – fazy REM, czyli czasu aktywnego wypoczynku mózgu, w czasie którego zapamiętujemy to, czego się nauczyliśmy w ciągu dnia, czasu, to także moment, gdy na nowo i w inny sposób przeżywamy to, co się wydarzyło w trakcie minionego dnia. 

Wnioski są takie, że najłatwiej jest nam wstać, gdy obudzimy się między cyklami (a najlepiej na początku nowego cyklu), podczas fazy REM. Aktywność mózgu wtedy jest bardzo wysoka, prawie tak, jak za dnia. Obudzeni w takim momencie jesteśmy od razu gotowi, aby rozpocząć nowy dzień.

Wiedząc, że cały jeden cykl trwa 90 minut, zaplanuj sen tak, aby jego długość była wielokrotnością 90 minut. Nastaw budzik na przykład tak, aby spać 6 lub 7,5 godziny (dodaj do tego czas, który potrzebujesz, aby zasnąć). Zobaczysz, że gdy obudzisz się na przełomie cyklów, będziesz wyspany i pełny energii. Znacznie ułatwi Ci to wstawanie. Teraz widzisz, że uczucie wyspania niekoniecznie musi zależeć od długości Twojego snu, ale głównie od momentu, w którym się obudzisz!

Oczywiście u różnych ludzi długość cyklu może się trochę różnić. Dlatego, jeśli śpiąc po 6 czy 7,5 godzin nie trafiasz na przerwę między cyklami, przetestuj też inne opcje, np. 6,5 godziny. Gwarantuję, że zawsze po przebudzeniu będziesz wiedział, czy obudziłeś się właśnie między cyklami czy z głębszego snu. Po ustaleniu optymalnej długości snu już zawsze będziesz mógł się budzić wyspany i pełen wigoru.


  • Obrazy - galeria Rem-sen
  • Obrazy - galeria Rem-sen
  • Obrazy - galeria Rem-sen
  • Obrazy - galeria Rem-sen
  • Obrazy - galeria Rem-sen
Oprogramowanie sklepów internetowych SitePromotor  SitePromotor - pozycjonowanie stron internetowych